20.06.2016

Pierwszy wywiad z Olą Mamolą!

Zapraszam na krótki wywiad, którego udzieliłam Bartkowi. Bartek to harcerz, dziennikarz pasjonat, wielbiciel komiksów i totalny szaleniec, ale wierze, że kiedyś będzie sławny i bogaty, a wtedy zrobimy wywiad na trzy strony do Dużego Formatu :D
Dzięki Bartek!

Musiałam dodać to zdjęcie!


11.04.2016

Już siedzi? Już stoi? Już chodzi?

Od początku wszystko było zupełnie nowe, pierwsze karmienie, pierwsza kąpiel, wszystkie pierwsze razy. Potem słynne kroki milowe, uśmiech, grymas, gaworzenie. Dziecko rośnie, a wraz z nim oczekiwania. Czekamy na pierwszy ząb, pierwsze podniesienie głowy. I dokładnie tak powinniśmy powoli, spokojnie, cierpliwie czekać. Celebrować każdą małą chwilę, każdy moment, który za chwilkę odejdzie bezpowrotnie. Czemu więc oczekiwanie zmienia się w wymaganie?

13.02.2016

Moje mamine TOP10

Są dziesiątki, albo nawet setki rzeczy reklamowane i zachwalane jako TOTALNIE NIEZBĘDNE i ABSOLUTNIE KONIECZNE dla matki i dziecka. Wiadomo, że innym bardziej przyda się coś, co komuś innemu totalnie nie pomoże. I bardzo dobrze, przecież jesteśmy różni i nasze dzieci też są różne. Ja mam swój TOP 10

1. Wózek- obrotowy lekki i przede wszystkim BLIŹNIACZY
U nas był to X-lander twins, odkupiony od znajomych bliźniaczych rodziców i właśnie przez nich polecony. W naszym przypadku wózek miał być lekki, zwrotny, nieduży, uniwersalny, składany z łatwością i taki właśnie jest x-lander twins. Zacznijmy może od tego, że jeśli macie okazję, warto przejechać się wcześniej wózkiem który zamierzacie kupić, tak po prostu zobaczyć jak się prowadzi. W przypadku bliźniaka polecam też sprawdzenie czy mieści się do auta :) Nasz ma aluminiową konstrukcję dzięki czemu nie miałam z nim większych problemów pakując go do auta, jest bardzo zwrotny mimo tego, że podwójny, mieści się w każde uniwersalne drzwi (u lekarza, w sklepie) i przede wszystkim może być gondolą i spacerówką. Wiadomo jakie są ceny wózków, wiadomo też jak długo się ich używa. Ja polecam kupić sprawdzoną używkę w dobrym stanie i najlepiej wielofunkcyjną.
A poza tym X-LANDER to polska firma!

28.01.2016

Dziecko też człowiek, tylko mniejszy.

Mały człowiek. Tak często mówią, no właśnie- człowiek, niby mały, a jednak CZŁOWIEK. Jednak niektórzy rodzice nie traktują dziecka jak człowieka. Najprościej, ale jednak okazuje się, że najtrudniej jest spróbować się wczuć w tego małego człowieka. Postawić się w jego sytuacji. 

07.01.2016

Ten rok minął jakoś szybciej...

Sama nie wiem kiedy. Mam wrażenie, że to było przed chwilą, dokładnie pamiętam słowa pielęgniarki "Zapraszam na lewatywę". Pamiętam jak bardzo się bałam. Pamiętam taką śmieszną małą położną, która prowadziła mnie na salę. Pamiętam co mówili lekarze. Pamiętam jak Kluchy nie płakały jak noworodki na filmach, ale cichutko kwiliły. Pamiętam jak dałam im buziaka zaraz po wyjęciu z brzucha, a tak naprawdę minął już rok. 12 miesięcy. 52 tygodnie. 365 dni. 

10.11.2015

Wszystko co wiem o ciąży bliźniaczej.

Na pewno nie jestem ekspertem w tej kwestii, ale podczas ciąży sporo czytałam, szukałam i pytałam. Moja ciąża mimo, że podwójna była bezproblemowa, prawie donoszona i zakończona bez powikłań, więc pewnie wielu rzeczy na jej temat nie wiem. Może jednak to co wiem pomoże komuś kto usłyszał lub usłyszy "ciąża bliźniacza".

19.10.2015

Ludowe wierzenia

Ci którzy znają mnie nie tylko z bloga wiedzą, że nie wierzę w przesądy, zabobony i ludowe zwyczaje zwłaszcza w temacie ciąży i dzieci. Puszczam bokiem komentarze "takie śliczne dzieciaczki, tfu, żeby nie zapeszyć", bo nie chce mi się polemizować. No ale jak niby to plucie przez lewe ramię przez przypadkowo spotkaną kobietę miałoby uczynić moje dzieci odporne na brzydotę. Przecież to jakaś kompletna bujda! A takich przesądów jest cała masa. 

13.10.2015

Oddałam dzieci...

...do żłobka rzecz jasna. Miało być do stycznia, ale jest już. Stało się i nie uważam się wcale za wyrodną i okrutną matkę. Taka kolej rzeczy i taka prawda, że wyjścia nie ma. Od listopada wracam do pracy więc okres adaptacyjny czas zacząć. Q w poniedziałek złożył papiery a w piątek dostaliśmy telefon, że Kluchy zostały przyjęte. Świat stanął na głowie.

05.10.2015

Wreszcie ktoś odwiedził nas!

Dziewięć miesięcy stuknęło już naszym Kluseczkom. Po raz kolejny mówię, że czas niesamowicie zapieprza! Ani się obejrzę jak będą zdawać maturę :)

Ale tak naprawdę to dziś będzie o nas, o mnie i Q. Od kiedy dziewczynki się urodziły mieliśmy sporo gości. Najpierw rodzina, babcie, dziadkowie, ciocie, wujkowie potem znajomi. Najpierw ci bliżsi, potem dalsi, byli tacy co znamy ich bardzo długo, innych dopiero poznaliśmy. Generalnie wszyscy przychodzili do dziewczynek, tzn. przychodzili do nas, ale po to żeby zobaczyć dziewczynki. Dopytywali kiedy jedzą, kiedy śpią, kiedy idą spać, żeby na pewno nie przeszkadzać. Bardzo to wszystko miłe, tzn normalne, zupełnie naturalne. Byli ci co mają już dzieci, byli tacy co będą chcieli je mieć. Na prawdę dobrze wspominam te wszystkie wizyty, a przez te dziewięć miesięcy troszkę ich było.


27.09.2015

Masz w sobie siłę!

Nadeszła jesień, a wraz z nią jesienne rozstrojenie dlatego tak dużo czasu minęło od ostatniego wpisu. Ale dość gadania, zabieram się do pisania.

Kiedy jeszcze byłam w ciąży pewna bardzo mądra podwójna mama powiedziała mi "pamiętaj, to są twoje dzieci, ty znasz je najlepiej i nie daj sobie wmówić, że jest inaczej". Niby zgadzało się to z moimi zamierzeniami, ale wagę tej porady doceniłam dopiero po porodzie. Dlatego chciałabym powiedzieć obecnym i przyszłym rodzicom dokładnie to samo. Macie w sobie siłę by być rodzicem. Nie musicie ślepo wierzyć babciom, ciociom i wszystkim "doradcom". Jeśli chcecie to wy jesteście najlepszymi rodzicami!