08.06.2015

Baba za kierownicą czyli jak nie być zawalidrogą

Maż już był i się zmył, tak jak ten cały dłuuugi weekend. Trochę pojeździliśmy, trochę poodwiedzaliśmy, generalnie weekend w samochodzie, stąd dzisiejsza refleksja.

Nie jestem jakąś totalną parówką za kierownicą, prawo jazdy zdałam za drugim razem zaraz po osiemnastce, dwa lata temu dorobiłam na motocykl. Na koncie jedna stłuczka na firmowym parkingu i to na tyle, a jeździ się tu i tam szczególnie w weekendy. 


Nie lubię określenia "baba za kierownicą", bo znam facetów którzy jeżdżą tragicznie, ale ich też nazywam taką właśnie "babą". A wystarczy pamiętać o kilku małych kwestiach, żeby nie być zawalidrogą, a przy okazji troszkę pomóc innym kierowcom.

1.Skręcaj w prawo od krawędzi
No tego nie cierpię najbardziej. Kierowco! Jeśli skręcasz w prawo to nie wykonuj tego manewru od osi jezdni jakbyś jechał tirem, tylko (barania głowo) zjedź do prawej krawędzi! Oj straaasznie mnie ten manewr denerwuje....

2. Nie stawaj na środku skrzyżowania.
Kolejny punkt dla tych co bardzo się spieszą i wjeżdżają "na pałę" na skrzyżowanie, a potem stoją na środku jak te owce i blokują ruch. Ja rozumiem, że część mądrości z kursu na prawo jazdy jest może troszkę "na wyrost", ale hasło "nie wjeżdżaj, jeśli nie masz pewności, że uda ci się zjechać" jest jak najbardziej godne rozważenia!

3. Zostaw lewy pas szybszym.
Szczególnie na drogach szybkiego ruchu, czy autostradach. Ja rozumiem, że nie każdy musi zapitalać te 120, można jechać 90, ale wtedy prawym pasem, prawym....

4. Przepuść
Jeśli widzisz, że jadący w przeciwnym kierunku chce skręcić w lewo, stoi na środku drogi, a za nim kolejka aut, to przepuść go. Ciebie to wiele nie kosztuje, a tym stojącym w kolejce ułatwisz życie. Po prostu czasem przepuść :)

5. Ruszaj na zielonym
To na serio jest łatwe, po prostu obserwuj sygnalizator. Może gdyby kierowcy ruszali gdy tylko zapala się zielone korki byłyby choć odrobinę mniejsze. Ale jak taki jeden z drugim obserwują co robi pani w aucie obok to potem stoimy i czekamy... na kolejną zmianę świateł.

6. Nie parkuj tam gdzie nie trzeba.
I nie chodzi tu tylko o zajmowanie miejsc przeznaczonych dla niepełnosprawnych, choć to też mega mnie wkurza. Chodzi też o zajmowanie chodnika w taki sposób, że matka z wózkiem musi zjechać na ulicę, żeby wyminąć takiego wspaniałego kierowcę i jego zawalidrogę. 

Albo tak ogólnie po prostu spróbuj nie być samolubem na drodze i od razu będzie łatwiej :) 
Trochę rozsądku, odrobina empatii, szczypta kultury i już jest lepiej za kółkiem!

2 komentarze:

  1. I na koniec kochani kierowcy poczytajcie w jakich sytuacjach używa się migaczy i do cholery jasnej UŻYWAJCIE ich.

    OdpowiedzUsuń
  2. Krótko - trzeba troszeczkę myśleć. Trzeba też czasem się uśmiechnąć i ustąpić. A tym co parkują i grodzą chodnik, jako Ojciec bliźniąt mówię stanowcze NIE! Ile to razy z wózkiem bliźniaczym był problem? Ale za to szybko chłopaki na swoich nogach stanęli i teraz z nami piesze wycieczki i spacery uskuteczniają.

    OdpowiedzUsuń